Do not listen to their words we will not leave you down. They are traitors to our dead to our history abroad. We sailed on coffin ships to many foreign shores. We were welcomed to their lands and now the turn is ours.
Blog > Komentarze do wpisu
MBA Graduation
Po prawie dwoch latach szkoly, zajec, projektow, prac w zespolach, praktyk, networkingu, spotykania sie z przeroznymi ludzmi, czy to zwyklymi szeregowcami, czy ministrami, klasa 2015 programu MBA na UBC w koncu oficjalnie otrzymala dyplomy. Wow. Dzialo sie.
Wszystko bylo planowane juz od jakiegos czasu, wiec nawet niektorzy ktorych los rzucil daleko od Vancouver dali rade przyleciec na weekend. Prawie 100 studentow full time, moze 50 part-timersow i 2 doktorantow otrzymalo tego dnia tytuly na ktore pracowali i placili przez lata.



O poranku wszyscy sie spotkali, dostali eleganckie togi (choc dostali to zle slowo jako ze za wynajecie takiej trzeba bylo kazdemu zaplacic $60) i udali sie w procesje przez czesc kampusu do Chan Institute czyli wypasnej, wspanialej auli gdzie byly przemowy, przemowy az w koncu kazdy zostal osobiscie wyczytany, przemaszerowal przez scene, wysciskal sie z dziekanem i rektorem i dostal krzyz na droge wielkiej i wspanialej kariery.



Po czesci oficjalnej byly chwile dla fotografow, rodzin i ukochanych. Milo bylo poznac rodziny znajomych ktorzy to przylecieli na celebracje z wszystkich zakatkow swiata.



Po chwili w nowo otwartym Alumni Center i paru jeszcze usciskach udalismy sie do jednej z najfajniejszych willi w calym Vancouver czyli Cecil Green gdzie to przez cale popoludnie celebrowalismy w towarzystwie wlasnym i naszych przyjaciol.





I tak w zasadzie zakonczyla sie czesc zycia zwanego MBA na UBC. And what one hell of a ride has it been....
niedziela, 21 czerwca 2015, karol.krochmal

Polecane wpisy