Do not listen to their words we will not leave you down. They are traitors to our dead to our history abroad. We sailed on coffin ships to many foreign shores. We were welcomed to their lands and now the turn is ours.
Blog > Komentarze do wpisu
Problemy Pierwszego Swiata
Tak, takie sie zdarzaja. Wspomnienia weekendowego folk festu gdzie hanba na imieniu byloby nie tylko wprowadzenie sponsora do nazwy imprezy (mowilo sie nawet o stworzeniu Enbridge Vancouver Folk Festival co wkrotce stalo sie zartami rzucanymi nawet ze sceny) ale chocby wiecej niz lokalnej firmy nie dalo sie zauwazyc chocby wsrod sprzedawcow, wystawcow, restauratorow czy ogrodkow piwnych (to akurat sie chwali). Wyglada wiec na to ze wiadomo co bedzie kolejnym etapem w rozwoju swiata - po globalizacji czeka nas lokalizacja. Moje rozlegle komentarze na ten temat oszczedze sobie na inny raz.
W tej chwili natomiast chce rzucic nieco swiatla na problem z jakim przez ostatni czas zmagac sie musza moi dobrzy znajomi. Mike i Andres wynajeli sobie piekne mieszkanie na 26. pietrze budynku w centrum Vancouver. A jako ze mieszkanko z widokiem na ciesnine Burrard i English Bay bylo nieumeblowane, chlopaki zabrali sie ostro do roboty - czy to zakupili czy znalezli gdzies wszystko co do mieszkania jest potrzebne - sofy, lozka, szafy, telewizory... wlasnie. TelewizorY. Jakos tak sie stalo ze w tym samym czasie przyniesli dwa wielgasne, 40-kilka calowe wyswietlacze, a ze mieszkania w centrum VanCity oprocz tego ze kosztuja po milionie za pokoj maja to do siebie ze rozmiarami nie grzesza, chlopaki stwierdzili ze fizycznie nie maja miejsca na takie ekstrawagancje.
I tak zaczela sie historia pozbywania sie telewizora - najpierw starali sie oglosic sprzedaz za symboliczne $100, pozniej za symboliczne $50 by nastepnie oglosic "wezcie to od nas zabierzcie, byleby i za darmo". Okazuje sie ze nawet i za darmo nikt sprzetu nie chce wziac bo "jest za duzy zeby zabrac do samochodu czy metra". Co ciekawe, za wyrzucenie elektroniki na smietnik ostro sie w Vancouver placi, wiec ta opcja nie wchodzi w gre, nie mozna tez wystawic tego przed dom liczac ze ktos wezmie. Od paru dni wiec telewizor stoi na klatce schodowej czekajac az chetny sie po niego zglosi. Jesli wiec ktos ma ochote, zapraszam do Vancouver - tylko tutaj za darmo otrzymac mozna dobra elektronike!
wtorek, 05 sierpnia 2014, karol.krochmal

Polecane wpisy