Do not listen to their words we will not leave you down. They are traitors to our dead to our history abroad. We sailed on coffin ships to many foreign shores. We were welcomed to their lands and now the turn is ours.
Blog > Komentarze do wpisu
Ciao Italia!
Po wyczynie lotu za praca z Indii do US na 4 dni, wydaje sie ze koncepcja wycieczki Vancouver - Rzym na trzy wydaje sie równie szalona. 
Zerwałem sie z pracy, skytrain na lotnisko, pózniej prawie 10 godzinny lot (o którym sporo moznaby opowiadać) do Frankfurtu. Tam okazało sie ze mój lot do Rzymu jest overbooked i szukają jelenia żeby wziąć lot jakies 4 godziny pózniej. Oczywiście sie zgłosiłem za co zostałem nagrodzony wielkimi podziękowaniami od tych którym wyraźnie sie spieszyło, a kwota €250 od lufthansy. Jakże milo z ich strony!
Dolecialem, starałem sie dostać do autobusu do miasta na który bilet przezornie sobie zabookowalem wcześniej, ale ze względu na opóźnienie nie traktowano mnie jako pasażera priorytetowego. Nie udało sie wcisnąć w pierwszy autobus, w międzyczasie pogadalismy sobie z całkiem urocza 'kierowniczka' i następnego autobusu już nie przegapiłem.
W drodze do miasta ucialem sobie pogawędkę z pewnym lokalnym jegomosciem który nie dosc ze opowiadał cały czas o historii i wyjaśniał co to a za ruiny które wlasnie mijamy, ponadto zaoferował nawet ze podwiezie mnie gdzies w okolice miasta Bevagna gdzie to moja docelowa destynacja jest. Podziękowałem jako ze miałem już bilet na pociąg a facet musiałby nadkladac drogi (jechał gdzies do San Marino czy gdziestam). Tak czy inaczej, pochwalilem italianska gościnność. 
Na ten moment powoli odpuszczam Rzym kierując sie do stacji Foligno skąd to mam zamiar złapać jakiś środek transportu do docelowej mojej wsi. Jest 9pm czasu Europejskiego, południe czasu Pacific, ja w podróży od prawie 24 godzin a noc znowu gdzies umknela. Jest za to nowy kraj, nowe miasta, niezrozumiałe języki i konieczność kombinowania co i jak tutaj zdziałać. Kocham to uczucie!
czwartek, 31 lipca 2014, karol.krochmal

Polecane wpisy