Do not listen to their words we will not leave you down. They are traitors to our dead to our history abroad. We sailed on coffin ships to many foreign shores. We were welcomed to their lands and now the turn is ours.
Blog > Komentarze do wpisu
Marc Rukh Khan
Osobe jedynego oprocz mnie obcokrajowca w TCS Gurgaon 4 - wlochofrancuza Marca juz przy innych okolicznosciach przedstawialem. Czlowiek ten jako ze mieszkal w Delhi w dziecinstwie (az dziw bierze ze nie ma Indyjskiego paszportu) poznal jakistam znajomych rodzicow z ktorymi to nawiazal tutaj kontakt. A jako ze ci okazali sie miec kolejnych znajomych ktorzy mieli znajomych ktorzy (...) mieli przelozenie na jakis bollywoodzkich producentow, zdolali zalatwic facetowi role jakiegos supergwiazdora w jakims dziwnym projekcie - firmie reklamowo/promocyjno/dokumentalnym ktorego scenariusz napisala pani co to kiedys przy jakims serialu pracowala z samym Shahrukhiem '600 milionow hindusek nie moze sie mylic' Khanem. Ktoregos wiec dnia do bram Marcowego mieszkania zapukal jakis superwazny producent z kamera i nakrecili kilka probnych zdjec. Wyszlo podobno koszmarnie, jednak i tak zaproponowano mu role glownego bohatera w tym filmie. Tak wiec ostatnie 10 dni kolega spedzil podrozujac po poludniowych mierzejach kraju szlakiem pieknych scenerii i atrakcyjnych krajobrazow robiac z siebie glupka przed kamera, tanczac w towarzystwie (podobno) atrakcyjnych tancerek (na zdjeciach tak nie wygladaly) i generalnie prowadzac szczytowo dekadenckie zycie na koszt jakiejs mafii ktora tu przeciez sponsoruje kazda pozycje. I naprawde facet mial prywatnego stunta tylko od tego by ten trzymal nad nim parasol w sloneczne dni (co nie takie proste bo kolo ma ok 195cm), prywatnego kierowce i kogos tylko od tego zeby dbal o jego potrzeby (np papier toaletowy ktory na poludniu Indii jest dobrem jeszcze pospolitym niz na polnocy) itp. Nie mowiac o tym ze przez ten nieco ponad tydzien zarobil wiecej niz podczas swojego calego pobytu w Indiach! Oczywiscie zeby nie bylo - kazalem mu przekazac moje wizytowki odpowiednim ludziom.. tak na przyszlosc... na wszelki wypadek.
czwartek, 14 grudnia 2006, karol.krochmal

Polecane wpisy

Komentarze
2006/12/17 00:44:40
do bani ten twoj blog, jakies smuty roczytac sie nie mozna...juz w polowie posta czuc znudzenie i apatie, piszesz chlopie sam do siebie bo nikogo chyba to twoje pisanie nie porywa...zrob cos z tym bo mam wrazenie ze nudzi ci sie tam gdzie jestes bo mocno smecisz...idz lepiej na piwo i kobiety a nie bedziesz sie wywnetrznial bo i tak nikt z twojego bloga nic nie wyniesie...czyta sie i wydaje mi sie ze to szambo frustrata...albo moze pisz o konkretach nie zapetlaj sie no wiem jak dla mnie za malo przejrzyste i klarowne..

janioł
-
2006/12/17 13:39:01
nie sluchaj go!!! ja zytam regularnie i nie czuje znudzenia,no chyba ze Ty czujesz :)
pozdrawiam
Irenka
-
Gość: , *.static.korbank.pl
2006/12/17 15:58:36
widać, że nie masz bladego pojęcia- kobieto- o pisaniu blogów, nie stać cie nawet na porządny komentarz, ledwo wypocisz jedno zdanie i myślisz, że jesteś złotoustym dandysem...może i ciebie nie nudzi ale fakt faktem, że ten blog jest kiepski!!! słowo pisane schodzi na dno, byle pisać, byle co, bez przemyśleń, klepać ot tak bezsensu!!!
-
2006/12/17 16:00:04
widać, że nie masz bladego pojęcia- kobieto- o pisaniu blogów, nie stać cie nawet na porządny komentarz, ledwo wypocisz jedno zdanie i myślisz, że jesteś złotoustym dandysem...może i ciebie nie nudzi ale fakt faktem, że ten blog jest kiepski!!! słowo pisane schodzi na dno, byle pisać, byle co, bez przemyśleń, klepać ot tak bezsensu!!!
-
2006/12/18 09:19:16
drogi Janiele...

byl kiedys taki zespol ktory zaspiewal taka wesola piosenke ktorej tekst zawieral bardzo madre slowa typu: 'jak nie lubisz chleba z maslem, to go, kurwa, nie jedz'.

Bardzo jestem wdzieczny za slowa krytyki, a jeszcze bardziej za fakt ze jestes wiernym czytaczem - bo oczywiscie rozumiem ze przez calosc przebrnales wychodzac z tak ogolnymi wnioskami.

A sam fakt ze czytasz to co pisze mimo tego ze tak cie to obrzydza, nudzi i jest 'kiepskie' jest dla mnie olbrzymia nobilitacja. Wyobrazam sobie co musza czuc czytajac ci ktorym sprawia to przyjemnosc...

Z wyrazami szacunku,
Autor szamba frustrata vel zlotousty dandys :D

-
2006/12/18 17:57:42
Widac kolego znalazles sie tutaj przez przypadek. Fakt, jezeli ktos nie zna Karola, nie zna realiow Indii oraz oranizacji AIESEC - to z tego blogu duzo nie wyniesie i tylko sie wynudzi,bo nic nie zrozumie :) Ten blog powstal po to,aby znajomi Karola wiedzieli co tam sie u niego na praktyce dzieje.

W kazdym razie pozdrawiam Cie
Irena
-
2006/12/19 06:27:21
dziekuje serdecznie irenko i niniejszym tytuluje cie moim nadwornym advocatus diabolicus.

co prawda niespecjalnie sie zgadzam z tymi realiami.. wiesz, ilosc moich znajomych ktorzy znaja i realia indii i @ i jeszcze rozumieja polski ogranicza sie do... hmmm :|

dziekuje jednak za wsparcie. sciskam i zapraszam w odwiedziny!!